kilka linijek osobie – wiersz

fascynacja o-sobą we własnej osobie o-sobie moimi zmysłami targają duchy lejce piekielne trzymam lecz wyrwane me ręce w stawach przeciwlegle ból przeszywa moje grzeszne Ciało od środka od ducha od-dechy wydziela wydziera miecz płonący utkwił w mojej duszy uszy słuchają katuszy Braci w mojej głowie Każdy z nich o-sobno i raz-em czują choć mogliby nie …

Czytaj dalej kilka linijek osobie – wiersz

Reklamy

Ciepło w twoich dłoniach. Słońce

Noc jest ciemna, zimna i mroczna. Piękna, ale mroczna. Przeszywająca. Wywołuje ciarki zimna i strachu na plecach i przedramionach. Słońce jednak wychodzi zza horyzontu, nawet, jeśli noc jest tak gęsta, iż wydawałoby się, że już nigdy nie wzejdzie. Rozpromienia niebo różowym światłem kolejnej jutrzenki. Przebija się przez wiszącą nad ziemią mgłę, osusza rosę. Oświetla zaspane …

Czytaj dalej Ciepło w twoich dłoniach. Słońce

Rozstanie. Część 5

Czekałem. Patrzyłem w wodę. Niebo stało się ciut bardziej zachmurzone; widocznie duchy znów były ze mną. Uśmiechnąłem się gorzko. Ciekawe, jak Ci idą szkice. Wiatr wiał w tym samym kierunku, co mój wzrok, który próbował wyjrzeć jak najdalej. Jednak na horyzoncie nie było nic, nic oprócz wody; czarnej wody, w której odbijały się burzowe chmury. …

Czytaj dalej Rozstanie. Część 5

Rozstanie. Część 4

Kochanie... Nie widzieliśmy się tak długo. Ciekawi mnie, jaka teraz jesteś. Jeśli chodzi o mnie, jestem może trochę bledszy, ciut chudszy, a moje oczy są nieco bardziej podkrążone. Ale przestałem już płakać. Mogłem się od tego odwodnić, czy coś. Zastanawia mnie, dlaczego stałem się taki. Bo stokroć bardziej wolałbym nadal płakać i nadal cierpieć; tymczasem …

Czytaj dalej Rozstanie. Część 4

Rozstanie. Część 2

Obudziłem się rano, jak zwykle. Słońce wisiało już dość wysoko nad horyzontem, jak zwykle o tej porze roku. Herbata smakowała gorzko, jak codziennie. Sąsiedzi już dawno wyjechali do pracy. Ja zaś siedziałem w domu, jak zwykle zwykłem to robić podczas urlopu. Co prawda, tym razem miało być inaczej, jednak, ku wątpliwej uciesze któregokolwiek z nas …

Czytaj dalej Rozstanie. Część 2

Rozstanie. Część 1

- Kochanie? - powiedziałem, wchodząc do jej pokoju. Siedziała przy biurku nad swoimi szkicami, przy nikłym świetle starej, biurkowej lampki. Była całkiem niezłą portrecistką. Nie odpowiedziała. - Przyszedłem, bo... - zacząłem, wyciągając zza pleców bukiet żółtych róż. - Wiem. Wiem, po co przyszedłeś - odparła spokojnym tonem, nie odrywając wzroku od fakturowanej, stylizowanej na stary …

Czytaj dalej Rozstanie. Część 1

Ciepło w twoich dłoniach. Ognisko

Zastanawia mnie, czemu tak bardzo lubimy wpatrywać się w ogień? W delikatne języki liżące nieme drewno, odzywające się tylko od czasu do czasu cichym zgrzytem czy szumem parujących zeń soków. W kilka mieniących się barw, przechodzących nieustannie jedna w drugą. Wkrótce zapada zmrok, a nieposkromiony żywioł nagle staje się miejscem ocieplenia. To niesamowite, że ten …

Czytaj dalej Ciepło w twoich dłoniach. Ognisko