Ciepło w twoich dłoniach. Słońce

Noc jest ciemna, zimna i mroczna. Piękna, ale mroczna. Przeszywająca. Wywołuje ciarki zimna i strachu na plecach i przedramionach.

Słońce jednak wychodzi zza horyzontu, nawet, jeśli noc jest tak gęsta, iż wydawałoby się, że już nigdy nie wzejdzie. Rozpromienia niebo różowym światłem kolejnej jutrzenki. Przebija się przez wiszącą nad ziemią mgłę, osusza rosę. Oświetla zaspane twarze i budzi całe ziemskie życie do kolejnego dnia.

Potem wspina się powoli coraz wyżej i wyżej, po to, żeby zawisnąć w najwyższym swym punkcie. Jego światło świeci nad każdym z nas, nieważne, jak żyjemy. Z tym, że jednych ogrzewa, a innych oślepia. Należy żyć tak, żeby doceniać jego ciepło i siłę, i czuć, że jest się indywidualną i unikatową częścią czegoś większego. Jak puzzle, w których każdy element jest inny, a jednocześnie każdy z nich tworzy niezastąpioną część wielkiej układanki. Z tą różnicą, że tego obrazka nigdy nie zobaczymy w całości.

Wyznacza sekundy, potem godziny; i rytm bicia naszych serc. Wieczorem tonie w morzu, udając się na spoczynek. A my kładziemy się razem z nim. Jednak możemy mieć nadzieję, że znów wzejdzie z drugiej strony, gdy wypocznie.

Po każdej nocy przychodzi dzień.

Nie dajmy swojemu życiu pozwolić na to, by pogrążyło się w ciemności; najmniejszy bowiem płomyk potrafi przeszyć najciemniejszy mrok.

Dave Dey 2018

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s