Z herbatą w termosie. Escape Roomy

Wiecie... na podstawie moich obserwacji wysunąłem wniosek, że Pogoda jest kobietą. Jednego dnia, a w cieniu 28 stopni - drugiego zupełnie się zmienia i grzmi burzowymi chmurami, i deszczem. Kto by się spodziewał, prawda? No, i jest jeszcze taka zależność, że najbardziej zdradliwa jest pogoda podczas urlopu. O, tak. Bo czemu by nie zrobić północnego …

Czytaj dalej Z herbatą w termosie. Escape Roomy

Reklamy

Z herbatą w termosie. Potterowy Obóz Weaslejek

Przepraszam za dość długi brak aktywności na blogu, ale byłem na obozie i mimo, że zabrałem ze sobą wszystkie potrzebne blogerskie rzeczy, nie było czasu niczego napisać. Działo się bowiem tak dużo! No, a skoro się działo, a wakacje już idą pełną parą, muszę opowiedzieć Wam trochę o tych koloniach, bo nigdzie indziej w Polsce …

Czytaj dalej Z herbatą w termosie. Potterowy Obóz Weaslejek

Dave Dey czyta i poleca (lub nie). „Mitologia słowiańska”

Przepraszam was, kochani, za dość długą przerwę, jednak zepsuł mi się sprzęt i nie bardzo miałem jak pisać. Tak, czy siak - wróciłem i zapraszam do lektury kolejnej mojej recenzji! 😀 Tak, więc okazało się, że druga z kolei książka, której recenzji się podejmuję, również jest zbiorem mitologicznym. Cóż, może to i dobrze, bo będę …

Czytaj dalej Dave Dey czyta i poleca (lub nie). „Mitologia słowiańska”

kilka linijek osobie – wiersz

fascynacja o-sobą we własnej osobie o-sobie moimi zmysłami targają duchy lejce piekielne trzymam lecz wyrwane me ręce w stawach przeciwlegle ból przeszywa moje grzeszne Ciało od środka od ducha od-dechy wydziela wydziera miecz płonący utkwił w mojej duszy uszy słuchają katuszy Braci w mojej głowie Każdy z nich o-sobno i raz-em czują choć mogliby nie …

Czytaj dalej kilka linijek osobie – wiersz

Ciepło w twoich dłoniach. Słońce

Noc jest ciemna, zimna i mroczna. Piękna, ale mroczna. Przeszywająca. Wywołuje ciarki zimna i strachu na plecach i przedramionach. Słońce jednak wychodzi zza horyzontu, nawet, jeśli noc jest tak gęsta, iż wydawałoby się, że już nigdy nie wzejdzie. Rozpromienia niebo różowym światłem kolejnej jutrzenki. Przebija się przez wiszącą nad ziemią mgłę, osusza rosę. Oświetla zaspane …

Czytaj dalej Ciepło w twoich dłoniach. Słońce

Rozstanie. Część 5

Czekałem. Patrzyłem w wodę. Niebo stało się ciut bardziej zachmurzone; widocznie duchy znów były ze mną. Uśmiechnąłem się gorzko. Ciekawe, jak Ci idą szkice. Wiatr wiał w tym samym kierunku, co mój wzrok, który próbował wyjrzeć jak najdalej. Jednak na horyzoncie nie było nic, nic oprócz wody; czarnej wody, w której odbijały się burzowe chmury. …

Czytaj dalej Rozstanie. Część 5

Rozstanie. Część 4

Kochanie... Nie widzieliśmy się tak długo. Ciekawi mnie, jaka teraz jesteś. Jeśli chodzi o mnie, jestem może trochę bledszy, ciut chudszy, a moje oczy są nieco bardziej podkrążone. Ale przestałem już płakać. Mogłem się od tego odwodnić, czy coś. Zastanawia mnie, dlaczego stałem się taki. Bo stokroć bardziej wolałbym nadal płakać i nadal cierpieć; tymczasem …

Czytaj dalej Rozstanie. Część 4

Rozstanie. Część 2

Obudziłem się rano, jak zwykle. Słońce wisiało już dość wysoko nad horyzontem, jak zwykle o tej porze roku. Herbata smakowała gorzko, jak codziennie. Sąsiedzi już dawno wyjechali do pracy. Ja zaś siedziałem w domu, jak zwykle zwykłem to robić podczas urlopu. Co prawda, tym razem miało być inaczej, jednak, ku wątpliwej uciesze któregokolwiek z nas …

Czytaj dalej Rozstanie. Część 2